Poczucie winy – rzeźnik emocji i intymności

Poczucie winy – w mniejszym lub większym stopniu hoduje je w sobie każdy

Poczucie winy nie musi mieć związku z faktyczną winą. To taki stan emocjonalny, kiedy uważamy, że przekroczyliśmy jakąś normę, najczęściej moralna lub obyczajową. Może dotyczyć rodziny, związku, rodzicielstwa. Pielęgnowane wrasta w duszę, a a z czasem odcina dopływ światła i żadna radość już w nas nie wyrasta.

Andrzej Gryżewski – seksuolog, psycholog, psychoterapeuta, edukator seksualny,  www.CBTseksuolog.pl

Poczuciem winy zajmuję się w gabinecie najczęściej. Skąd ono się bierze? Na pewno nie ze  złej woli.

Poczucie winy – nadopiekuńczy rodzice

Poczucie winy - temat dla terapeuty
Według niektórych psychologów poczucie winy różni się od wstydu tym, że jest uczuciem motywującym. Nasz rozmówca jest seksuologiem i opisuje poczucie winy jako najczęstszy motyw swojej pracy terapeutycznej. Poczucie winy blokuje zdolność odczuwania przyjemności, wpływa na intymność i jakośc pożycia. W ekstremalnych przypadkach zaburza fizjologiczne funkcje seksualne

Rodzice sugerują nam, że nasza seksualność jest podejrzana, śliska czy dziwna. Chcą nas po prostu ustrzec a to przed nieplanowaną ciążą, a to  przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. W ten sposób nieświadomie  tabuizują seks. Podchodzą do niego pejoratywnie, nastawiają nas do niego negatywnie po to, abyśmy na przykład do 18 roku życia unikali seksu lub podchodzili do niego ostrożnie. Problem z tym podejściem jest taki, że w 18 roku naszego życia nic się nagle samo nie odczaruje. Wyniesione z domu  przekonania dalej są z nami kiedy mamy 30 i 40 lat. Dopiero jakaś fajna, bezpieczna rozmowa z partnerem czy partnerką albo spotkanie u seksuologa czy psychoterapeuty potrafi znieść wyrzuty sumienia i je przepracować. Nie jest to zła wola naszych rodziców czy bliskich, którzy obarczają negatywnymi skojarzeniami seks.  Wynika to najczęściej  z ich lęków i kompleksów dotyczących ich seksualności albo z lęków dotyczących naszej seksualności –  że źle skończymy, że ktoś nas wykorzysta, że będzie z nami uprawiał seks raz, a potem nas porzuci, bo zainteresuje się zupełnie inną osobą.

 Poczucie winy i strach

Przeprowadzono badania nad kobietami po menopauzie i okazało się, że wiele z nich ma w tym czasie górkę seksualną. Okazuje się, że kobieta  po menopauzie zaczyna częściej współżyć bo nie ma już  poczucia lęku o zapłodnienie, o przypadkową ciążę. Dowodzi to, że strach przed wpadką jest powodem, dla którego rodzice przestrzegają młodzież przed seksem w ogóle, a nie tylko przed nieodpowiedzialnym seksem.

Edukacja seksualna lekarstwem na poczucie winy?

Dobrym rozwiązaniem byłaby edukacja seksualna. Powinna uczulać młodzież na kwestię antykoncepcji i bezpieczeństwa.  Trzeba  mówić młodym, żeby się zabezpieczali – używali prezerwatyw, a będąc w stałym związku stosowali antykoncepcję, która jest bezpieczna i daje duży komfort. Młodzież powinna wiedzieć o istnieniu i zasadach stosowania pigułek, krążków dopochwowych czy plastrów antykoncepcyjnych. Powinno stosować się takie metody, które dają nam komfort współżycia.

Antykoncecpja a komfort współżycia

Bezpieczny seks trzeba przygotować zawczasu. Łatwo przecież wyobrazić sobie groteskową sytuację, gdy, dwie osoby są już bardzo nakręcone i nagle nie wiedzą, gdzie są prezerwatywy, muszą szukać ich po całym mieszkaniu, a kiedy się już znajdą on nie ma już wzwodu, a ona ma poczucie, że czar prysł i nagle jest głupia sytuacja, nie wiadomo co teraz mają robić. Chodzi więc o to, żeby seksualność była komfortowa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *