Awersja seksualna.

Awersja seksualna – niechęć do seksu.

Awersji nie wolno tłumić, trzeba ją leczyć. Awersja to innymi słowy niechęć do seksu. Jest to forma dysfunkcji seksualnej polegająca na unikaniu relacji seksualnych, związanym czasami z odczuciem wstrętu wobec wszelkich przejawów seksualności. Awersja może być stała i niezmienna, może być także nabyta, a więc odwracalna.

Małgorzata Pogorzelska – seksuolog, seksuolog – pogorzelska.pl

Skąd może brać się awersja do seksu? Czy to wrodzone, czy też nabywa się tego wraz z “doświadczeniem”? Czy to zjawisko odwracalne?

 Z awersją seksualną mamy do czynienia wtedy, gdy odczuwamy niechęć do seksualności. Awersja może mieć różne stopnie natężenia: awersje możemy odczuwać do współżycia z konkretnym partnerem lub partnerką; możemy odczuwać niechęć do seksualności, tematów natury seksualnej, przejawów seksualności swojej i innych. Największym natężeniem awersji, skrajnością wręcz jest niechęć do płci, która dotychczas była objęta zainteresowaniem seksualnym, czyli, na przykład, niechęć do mężczyzn lub kobiet w ogóle, nie tylko w sferze seksualnej. Z awersją seksualną mamy do czynienia dosyć często, ponieważ niestety jest ona łatwa do wytworzenia w relacji partnerskiej. Wystarczy, że jedna ze stron współżyje w takich sytuacjach, w takich warunkach z taka częstotliwością, który jej nie odpowiada.

Awersja jest łatwa do wytworzenia w związku.

Jedną z podstawowych zasad dobrego, udanego życia seksualnego jest to, żeby obie strony chciały tego, co się dzieje, żeby miały na to przyzwolenie wewnętrzne, a jeżeli stwierdzą, że przekroczyły jakieś swoje granice, żeby mogły się z tego wycofać i nie podejmować podobnych zachowań seksualnych w przyszłości.

Awersja seksualna bardzo często buduje się w związkach, gdzie jedna ze stron nadużywała w ten sposób siebie, to znaczy zgadzała się na różne rzeczy, na które naprawdę nie miała ochoty i z którymi nie czuła się dobrze. W ten sposób można nawet wyhodować w sobie awersje: to znaczy, że stopniowa niechęć do kontaktów seksualnych utrwala się i rozszerza na kolejne sfery życia seksualnego i może doprowadzić do rozpadu tego życia seksualnego w związku.  Oczywiście, awersja seksualna może również stworzyć się w takich warunkach, w których zbliżenie zostało wymuszone groźbą lub przemocą, kiedy mamy do czynienia na przykład z gwałtem lub innym sposobem wymuszenia aktu seksualnego. W ogóle podstawą awersji jest to, że rodzi się niechęć do współżycia seksualnego.

Awersja seksualna, wstręt, niechęć do seksu
Jeśli podejmujesz zachowania seksualne, których tak naprawdę nie chcesz, to idziesz prostą droga do awersji seksualnej.

Trwała, narastająca i ciągła niechęć do zbliżeń.

Jeśli mamy do czynienia z awersją seksualną to czas jest na wagę złota. Im szybciej zaczniemy zauważać u siebie symptomy niechęci do zbliżenia z partnerem, a nie mówimy tu o niechęci spowodowanej kłótnią, cichymi dniami etc., ale o trwałej, narastającej i ciągłej niechęci. Jeżeli mamy poczucie, że w ciągu ostatniego półrocza coraz częściej szukamy wymówek, powodów, dla których stosunek nie może się odbyć, jeżeli zbliżenie nie sprawia nam przyjemności, a wręcz jesteśmy nim znudzeni, rozdrażnieni, to niezależnie od płci czas bić na alarm.

Jak działać? 

Pora wtedy przyjrzeć się temu, co dzieje się w związku, porozmawiać o tym jaka jest seksualność, jak wyglądają zbliżenia, zastanowić się samemu, czy to, na co się w życiu seksualnym godzimy naprawdę nam odpowiada, co chcielibyśmy zmienić. Zaciskanie zębów nie ma sensu – życie seksualne to taka sfera, w której jesteśmy ze sobą najbliżej jak się da i jest też sfera, w której powinniśmy być ze sobą jak najbardziej otwarci, a zwłaszcza otwarci na to czego chcemy, a czego nie; czego potrzebujemy, czego oczekujemy. Utrzymywanie dłużej stanu zgody na różne rzeczy wbrew sobie może prowadzić do trwałej niechęci wobec współżycia z partnerem/partnerką. Z taką niechęcią jest bardzo trudno sobie poradzić.

Tak, że jeżeli zauważymy u siebie trwałą, narastającą niechęć do zbliżeń spróbujmy zmierzyć się z tematem. Przede wszystkim nie ukrywajmy prawdy przed sobą. Nawet jeżeli rozmowa z partnerem wydaje się za trudna to idźmy sami do specjalisty: psychologa, seksuologa; zastanówmy się co chcielibyśmy zrobić inaczej. Na pewno sprawy nie można odkładać na później.

Komentarze

    1. Andromeda o 20:02

      Artykuł o ważnym problemie, a komentarz tak żenujący. Niektórzy nie dorośli nawet do komentowania tekstów w internecie.

  1. samniewiem czemutonapisałem o 22:58

    mam z partnerką dwoje najcudowniejszych dzieci w wieku 7 i 4 lat, niestety po drugiej ciąży partnerka całkowicie straciła ochotę na seks. Sygnalizowałem jej to jak tylko mogłem nie dało rady. Materialnie zapewniam jej wszystko, no prawie odmówiłem jej GLC (bez przesady byłoby za dużo). Jednakże uważam że seks 3-5 razu w roku to trochę zbyt mało. Nie zdradzam jej bo ją kocham, ale postanowiłem sobie jedno, skoro nic nie pomaga to czekam aż dzieci pójdą na studia, uda mi się je usamodzielnić, oczywiście jeżeli Pan Bóg pozwoli, wtedy z dnia na dzień odejdę. Proszę mnie zrozumieć sam wychowywałem się bez rodzica (zmarł gdy byłem dzieckiem) i wiem jak jest się chować bez ojca, a znam na tyle swoją partnerkę, że zdaję sobie sprawę że w sposób perfidny grała by dziećmi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *