Łechtaczka – narząd żeńskiej seksualności

Anatomia łechtaczki

Łechtaczka to fascynujący organ, bardzo ważny narząd żeńskiej seksualności, w niektórych kulturach także narzędzie polityczne.

Marta Niedźwiecka – sex coach; www.sex-coach.pl

Myślałam, że jako właścicielka łechtaczki wszystko o niej wiem, tymczasem nie umiem odpowiedzieć na żadne pytanie  jej dotyczące. Nie umiem sobie nawet wyobrazić jak naprawdę wygląda. Czy poza seksualną łechtaczka pełni jakąś funkcję? 

Łechtaczka to fascynujący organ. Bardzo ważny element żeńskiej seksualności. Podlega różnym opresjom i temat jest zniekształcany na prawo i lewo. Jeśli jesteście ciekawi tego tematu odsyłam do filmu „Łechtaczka, piękna nieznajoma”, który całą tematykę łechtaczki i historię jej badań opisuje w ciekawy i przystępny sposób.

Łechtaczka – podstawowy organ żeńskiej seksualności 

Łechtaczka, to z punktu widzenia żeńskiej seksualności, to jeden z najważniejszych lub wręcz najważniejszy organ ciała. Organ, którym posługujemy się najczęściej i w sposób najbardziej intuicyjny. Nie jak punkt G, który wymaga dłuższego treningu. Nie jak pobudzanie waginy, które dla części kobiet nie jest szczególnie atrakcyjne, z punktu widzenia osiągania satysfakcji seksualnej. Łechtaczka nie zawodzi nas, właściwie przy żadnym spotkaniu.

Rozmiar i mechanika łechtaczki

Jest dużo większa niż większość osób sobie wyobraża. To co widać w żeńskim ciele, to jest jedynie żołądź łechtaczki. To jest ten malutki „przycisk”, który uruchamia w nas produkcję hormonów, podniecenie, który jest istotny w czasie gry wstępnej i w czasie stosunku.

Łechtaczka
Kiedyś łechtaczka spędzała sen z powiek wszelkiej maści moralistom – uznana była za organ prowadzący do grzechu, a wraz z nim do wrót piekieł. Kobietom dostarczała i dostarcza niewyczerpanej przyjemności. Z tej własnie przyczyny przez setki lat społeczeństwo przyjemność cielesną kojarzyło z grzechem i nieczystością. Dziś już znamy naturę fizjologiczną łechtaczki, jej rolę w seksualności, a pozbawianie kobiety tego organu zgodnie uważamy za barbarzyństwo.

Jej prawdziwy rozmiar zbadano dopiero niedawno i teraz wiemy, że rozciąga się aż do dolnej części waginy, na boki przypominając dużego motyla. Te odnogi, lub – jak kto woli,  bulwy łechtaczki są zbudowane z takiego samego ciała jamistego jak męski penis. Oznacza to, że mogą nabiegać krwią, powiększać się i mieć erekcję, co kobiety widzą i czują podczas silnego podniecenia.  Żołądź łechtaczki zmienia kolor, robi się bardziej mięsisty i wrażliwszy. Nie ma znacznej różnicy między erekcją penisa i łechtaczki.

Wrażliwość

Niewiele osób wie, że żołądź łechtaczki jest dużo bardziej unerwiona i wrażliwa niż żołądź penisa. Na żołędzi łechtaczki mamy 8 tysięcy zakończeń nerwowych, na tak małej przestrzeni jak zakończenie palca. Żołądź penisa ma ich jedynie 4 tysiące. Nie znaczy to oczywiście, że penis jest “gorszy” czy słabiej “wyposażony”, ale daje to ogląd, jak bardzo istotny i wrażliwy jest ten mały przycisk. Powinien być więc traktowany bardzo delikatnie.

Stymulacja sromu kobiecego

Cała łechtaczka może być stymulowana podczas stosunku i pieszczot dłonią, oralnie bądź za pomocą wibratora. Producenci wibratorów wykorzystują fizjologiczną cechę sromu – obecność ciałek Paciniego (ciałka blaszkowate, receptory wibracji), które działają pod wpływem wibracji i odpowiedniego nacisku. Żeńska łechtaczka lubi kontakt z wibratorem, bo ten wibruje na odpowiedniej częstotliwości, którą łechtaczka bardzo lubi. Jest to jeden z powodów dla których kobiety często osiągają większą rozkosz podczas stymulacji wibratorem, niż nawet podczas stosunku z partnerem. To nie ujmuje niczego partnerom, jest to fizjologiczna skłonność kobiecego sromu.

Badania nad łechtaczką

Mimo że z pewnością znana od zawsze, w zachodniej anatomicznej literaturze łechtaczka została bardziej szczegółowo opisana dopiero w XVI wieku, chociaż istnieją w tym względzie kontrowersje. Pierwszeństwo przypisuje się Realdo Colombo, wykładowcy chirurgii na Uniwersytecie Padewskim, który w 1559 roku opublikował dzieło De re anatomica, w którym opisał “siedzibę kobiecej rozkoszy”. Colombo stwierdził ponadto, że “o ile wolno mu nadać nazwę rzeczom odkrytym przez niego, których nikt przed nim nie dostrzegł (…) powinno się je nazwać miłością lub słodyczą Wenery”.

Twierdzenie Colombo było podane w wątpliwość przez jego następcę, Gabriela Fallopia, który utrzymywał że to on odkrył łechtaczkę pierwszy. Caspar Bartholin, XVII-wieczny duński anatom, odrzucił roszczenia obydwu włoskich anatomów, stwierdzając, że narząd ten znany był medycynie już w II wieku: Hipokrates opisał ją jako columella (kolumienka). Awicenna używał określeń albatra lub virga (“pręt”). Abulcasis nazwał łechtaczkę tentigo (“napięcie”). Rzymianie określali łechtaczkę jako landica.

W kolejnych stuleciach szersze opisy łechtaczki przedstawiali w XVII wieku De Graaf (Tractatus de Virorum Organis Generationi Inservientibus, De Mulierub Organis Generationi Inservientibus Tractatus Novus) i Georg Ludwig Kobelt.

Jędrzej Krupiński, polski anatom żyjący w XVIII wieku, podał następującą definicję łechtaczki: “Żołądź białogłowska lub łechtaczka jest małe, żołędzi podobne ciało, wewnętrznie zaraz pod spojeniem się do kupy wielkich warg wyższym leżące“.

Badania nad rolą łechtaczki zapoczątkowali William H. Masters i Virginia E. Johnson w 1966. W tym samym roku psychiatra Mary Jane Sherfey opublikowała artykuł poświęcony kobiecej seksualności, w którym szczegółowo opisała anatomię łechtaczki. W 1981 roku organizacja Federation of Feminist Women’s Health Clinics (FFWHC) kontynuowała skrupulatne badania nad anatomią narządu.

Summary
Łechtaczka - narząd żeńskiej seksualności
Title
Łechtaczka - narząd żeńskiej seksualności
Description

Niewiele osób wie, że żołądź łechtaczki jest dużo bardziej unerwiona i wrażliwa niż żołądź penisa. Na żołędzi łechtaczki mamy 8 tysięcy zakończeń nerwowych, na tak małej przestrzeni jak zakończenie palca. Żołądź penisa ma ich jedynie 4 tysiące. Nie znaczy to oczywiście, że penis jest "gorszy" czy słabiej "wyposażony", ale daje to ogląd, jak bardzo istotny i wrażliwy jest ten mały przycisk. Powinien być więc traktowany bardzo delikatnie - mówi sexcoach Marta Niedźwiecka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *