Orgazm kobiecy – jaki jest z nim problem?

Orgazm kobiecy to od lat przedmiot badan naukowców

Na temat jego rodzajów i pochodzenia krążą sprzeczne teorie. Dyskutuje się także o tym, co jest jego prawdziwym źródłem. Jedyny wspólny wniosek dotychczas jest taki, że najważniejszy w kobiecie jest….mózg.

Patrycja Wonatowska – seksuolożka, edukatorka seksualna, terapeutka, Instytut Pozytywnej Seksualności, Grupa edukatorów seksualnych PONTON

Dlaczego mężczyźni maja orgazm zawsze i w każdych okolicznościach, a kobiety niekoniecznie? Od czego to zależy i jak można wpłynąć na kobiecą gotowość przeżywania orgazmu?

Kobiety mają coraz częściej problem z orgazmem – dlaczego?

Orgazm kobiecy a orgazm męski

Orgazm kobiecy, coraz częściej się to powtarza, jest trochę bardziej skomplikowany niż orgazm męski, jeżeli w ogóle weźmiemy pod uwagę tą binarność męskie – żeńskie.  Wynika to z tego, że  u mężczyzn ten mechanizm wzwodu, erekcji jest biologicznie dużo prostszy niż u kobiet. Poza tym na kobiecą seksualność składają się także czynniki pozafizjologiczne. Ważne na przykład jest to czy kobieta ma czas, czy jest zrelaksowana, czy rzeczywiście załatwiła już wszystkie rzeczy, czy nie ma nic ważnego na głowie. Słowem: jest jest to mnóstwo  elementów, które składają się na to, że kobieta może oddać się tylko swojej seksualności.

Pośpiech – zabójca orgazmu i bliskości 

Tajemnice kobiecego orgazmu
Od klasyków literatury, przez kultowe filmy i prasę kolorowa – wszyscy każą kobiecie przeżywać orgazmy o sile atomowego wybuchu. Ma więc zadrżeć ziemia, pociemnieć słońce, mózg zalać fala rozkoszy; należy drżeć, krzyczeć i wić się. I tego właśnie naczytawszy się naoglądawszy oczekują kobiety. Konfrontacja z rzeczywistością rozczarowuje je i przyprawia o kompleksy. Afirmacja orgazmu powoduje, że nie doceniamy bliskości i intymności, nie pracujemy nad sobą, nie skupiamy się na przeżywaniu, a tylko OCZEKUJEMY. Nie tędy droga.

Niestety,  coraz częściej dzieje się tak, że w zagonionym świecie seks jest trochę oddalany, spychany na boczny tor. W powszechnej świadomości  to taka czynność, z której można ewentualnie zrezygnować na rzecz tego wszystkiego co jeszcze musimy robić. Niestety, jeżeli zaczynamy się od siebie oddalać, zaczynamy rezygnować ze swojej seksualności, to zaczynamy zapominać o sobie samych i o swoich partnerach/partnerkach.

Świat jest zbudowany na drobiazgach. Intymność także

Przeczytałam kiedyś, że po dwóch tygodniach niedotykania się trzeba właściwie na nowo  wyrobić w sobie mechanizm wzajemnego dotyku, bo niestety ta stara ścieżka trochę się zaciera. Więc rzeczywiście te codzienne, nawet najmniejsze i najdrobniejsze intymności między ludźmi są naprawdę dosyć istotne. Warto pamiętać o tej zasadzie dlatego, że przekłada się to później na jakość naszego życia seksualnego i tego, co robimy w sypialni czy gdziekolwiek indziej.

A co, jeśli rozłąka między ludźmi jest wymuszona przez okoliczności? 

Jeśli życie wymusiło  rozłąkę z partnerem, ale jesteście w stałym kontakcie, to paradoksalnie bliskości  nie trzeba się uczyć na nowo. A to właśnie dlatego, że podtrzymując kontakt, rozmawiając podtrzymujecie jednocześnie namiętność, intymność. Cały czas przecież czujecie coś do siebie. Dzięki temu nie zapominacie tego odczucia i tych emocji, które wiążą się i które są dookoła. Rzeczywiście jest wtedy dużo łatwe odnaleźć się w bliskim kontakcie.

Jak przeżyć orgazm po latach jego braku? 

Myślę, że przede wszystkim warto nie skupiać się tylko i wyłącznie na samym orgazmie.

Czasami jest tak, że im bardziej skupiamy się na orgazmie tym mniejsze prawdopodobieństwo, że on się zdarzy. Możliwy jest i taki scenariusz:  nie mając świadomości tego jak nasz orgazm naprawdę wygląda, sugerujemy się różnymi opisami. Jesteśmy więc przekonane, że  przyjdzie tajfun i zamiota naszym ciałem, naszym umysłem. Na to czekają niektóre kobiety, a w momencie, kiedy przychodzi orgazm płytki, kiedy przychodzi orgazm, który po prostu sobie był, to budzi się w nas poczucie, że czegoś tu jednak brakowało. Mówimy sobie wtedy, że to nie mógł być prawdziwy orgazm, więc trzeba jeszcze trochę nad tym popracować. Tymczasem sama seksualność nie opiera się tylko i wyłącznie na orgazmie. Jeżeli on się nam przydarzy to super, ale jeżeli nie, to spróbujmy następnym razem, a za którymś razem może faktycznie przyniesie to zamierzony efekt i cel. Natomiast samo skupianie się tylko i wyłącznie na osiągnięciu bajkowego orgazmu, może wręcz pogorszyć sytuację, tylko i wyłącznie dlatego, że nie uwalniamy wtedy myśli i nie uwalniamy wtedy głowy, a głowa, która nie jest wolna, nie nadaje się tak naprawdę do głębokiego przeżywania prawdziwej seksualności.

Summary
Orgazm kobiecy - jaki jest z nim problem?
Title
Orgazm kobiecy - jaki jest z nim problem?
Description

Orgazm kobecy obrósł legendą i stereotypami. Dziś jest przedmiotem poważnych badań, a naukowcy nie są zgodni co do jego źródła i fizjologii. Jedni upatrują sukcesu w budowie łechtaczki, inni w nastawieniu kobiety. Jaki jest problem z kobiecym orgazmem? - mówi seksuolożka Patrycja Wonatowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *