Seks na zgodę.

Seks na zgodę.

Z Waszych, drogie Panie, relacji wynika, że mężczyźni seks na zgodę uważają za definitywne zamknięcie spornej sprawy. Z Wami jest inaczej – uważacie, że seks niczego nie zmienia, dopóki sprawa nie zostanie przegadana, przeanalizowana, a winni ustaleni. Czy tak faktycznie jest?

Marta Niedźwiecka – sex coach, www.sex-coach.pl

Dlaczego facet po ostrej kłótni tak bardzo dąży do seksu? Czy konflikty ich podniecają?

Seks na zgodę: punkt widzenia kobiet i mężczyzn

Seks na zgodę
Seks na zgodę to sposób postawienia przez mężczyzny kropki na koniec kłótni. Kobietami rządzą inne mechanizmy!

Bardzo często tak się zdarza, że kobiety po ostrej kłótni, po kryzysie, w ogóle nie mają ochoty na seks. Natomiast mężczyźni dążą do pogodzenia poprzez kontakt fizyczny, albo jakiegoś połączenia poprzez kontakt fizyczny. Powody są co najmniej dwa.

Pierwszy powód, który odróżnia nieco seks kobiet i seks mężczyzn:

– dla mężczyzn bardzo często ekspresja seksualna jest głównym kierunkiem ekspresji emocjonalnej. To oznacza, że jeżeli facet chce się po kłótni naprawdę pogodzić, to będzie chciał uprawiać seks, bo dla niego będzie to sygnał emocjonalny oznaczający, że emocjonalne niebezpieczeństwo już zostało zażegnane i że to już jest koniec. Kobieta w takim momencie, bardzo często (oczywiście nie uogólniajmy) potrzebuje chwili na ochłonięcie, wystudzenie emocji, pozbycie się złej energii, stresu, agresji.  Kobieta nie potrafi wejść w spontaniczny, emocjonalny stosunek seksualny, czy w bliskość bez pozbycia się tego wszystkiego, co przed chwilą się nagromadziło. To często prowadzi do kolejnego konfliktu, bo facet, w dobrej wierze, chce bliskości, chce intymności i seksu, a kobieta go w dobrej wierze odrzuca, bo czuje, że wniosłaby do sypialni gniew i agresję.

Co z tym robić?

Moje ulubione hasło brzmi: ROZMAWIAĆ! Rozmowa jest jedynym sposobem na to, by te stanowiska uzgodnić. Obydwoje działają w dobrej wierze. Obydwoje działają najlepiej jak mogą, żeby sobie z tą sytuacją poradzić. Pamiętajmy, że kobiety w kłótniach często nie uzewnętrzniają złości i gniewu tak jak by chciały, więc czują, że jest on nierozładowany. Nierozładowany gniew jest super świetną blokadą seksualności i potrafi zatruć związek na wiele lat.

Powód drugi:

Mężczyźni, często, nawet w chwilach kryzysu, gdy w związku jest naprawdę bardzo słabo chcą uprawiać seks. To taki, nieco atawistyczny odruch, potwierdzania przynależności, zaznaczania swojego terytorium. “Ta samica jest ciągle moja, o dlatego wykorzystuję prawo, które jest mi przez ten związek dany, wykorzystuje to, że jest moją samicą. Nawet jeśli taki seks, nie jest do końca tym, o co w seksie naprawdę chodzi: bliskość, intymność, uczucie, spełnienie, to chciałbym zaznaczyć swoje terytorium za pomocą aktu seksualnego.” Seks, według mężczyzny, potwierdza więź, przynależność do siebie nawzajem. Buduje więź, której mogę nie czuć, mówiąc, pokazując, że ta kobieta do mnie należy.Może brzmieć to nieco brutalnie, ale jest to wynik instynktów, które budują nasze życie seksualne. Seks na zgodę jest więc wpisany w naturę samca, i trudno zarówno mężczyznom, jak i kobietom z nim walczyć! Potraktujcie to, drogie Panie, jako akt skruchy i wyciągnięcie “ręki” na zgodę.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *