Życie seksualne kobiet po 50-tce

Życie seksualne po 50-tce i 60-tce to temat tabu.

Seks dojrzałych kobiet. Seksualność w cyklu życia człowieka. Życie seksualne dojrzałych kobiet to potężne tabu. Seksualność po 50-tce nie jest gorsza. Jest inna. Menopauza nie oznacza końca życia seksualnego – jest jego kolejnym etapem.

Karo Akabal – trenerka seksualna

Nie boję się zmarszczek, ale tego, że seks się dla mnie wkrótce skończy. Czy tak musi być?

Seks tylko dla młodych? 

Miesiaczka po 50-tym roku życia
Kobieta po 50 ma takie samo prawo do seksu jak jej młodsze koleżanki. Seksualność zmienia się w czasie, ale się nie kończy. Ciekawe, że w przypadku mężczyzn nikt jakoś w to nie wątpi!

Seksualność osób dojrzałych jest wciąż tematem tabu w naszym społeczeństwie, podobnie jak seksualność nastolatków. Tym dwóm grupom wiekowym wciąż odmawia się prawa do radosnego i spełnionego życia seksualnego. Czas to zmienić. Babcia z wnuczkiem i wnuczką mogą sobie podać ręce i zadecydować o tym, że zaczynają eksplorować swobodnie, naturalnie i niewinnie swoją nowo odkrytą seksualność. Osoby w dojrzałym wieku mogą więc z radością, odwagą i nadzieją przyglądać się temu, co się dzieje  w ich ciałach, a gdy sytuacja w naszym społeczeństwie się zmieni osoby te będą mogły otwarcie i wprost rozmawiać o swojej seksualności.

Życie seksualne może być bardzo długie

Dobrym rozwiązaniem jest znalezienie takiego towarzystwa, z którym można rozmawiać o seksie, ponieważ rozmowy z bliskimi osobami pozwalają nam rozszerzyć nasze horyzonty i usłyszeć, że inni mają podobnie, albo zupełnie inaczej. Że te wszystkie procesy związane z odkrywaniem własnej seksualności u różnych osób w naszym pokoleniu, w naszym wieku mogą wyglądać zupełnie inaczej albo podobnie. W pewnym wieku, kiedy jesteśmy już dojrzali zaczyna się dla nas nowy czas, nowy etap dla naszej seksualności i tak też powinniśmy to potraktować – że stoimy na progu nowego etapu w życiu, w którym wciąż mamy prawo cieszyć się udanym życiem seksualnym. Ono może odbiegać od tego przekazu w głównym nurcie dotyczącym seksu.

Jak odkrywać swoją seksualność?

Ta droga może być naprawdę długa i fascynująca. Po pierwsze trzeba zadbać o odpowiedni poziom pasji w życiu, na co dzień. Mamy pewne przyzwyczajenia co do tego jak wygląda życie po 60-tce. Mamy pewne wyobrażenia na temat aktywności, przyjemności, na które przyjdzie czas, natomiast to jak będzie wyglądała nasza namiętność zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Kiedy pozwalamy sobie na to, by czuć przyjemność i podniecenie w różnych sytuacjach, np. w kontakcie z przyrodą, albo sztuką, czy też przy oglądaniu jakiegoś fascynującego filmu, czy też dyskusjach z przyjaciółmi – wtedy dbamy o to, aby ta krew płynęła szybciej w naszych żyłach i żeby ten ogień ciągle płonął.

Komentarze

  1. aj o 14:36

    Dopowiem, że nie tylko mamy prawo WCIĄŻ cieszyć się seksualnością, ale wręcz ROZWIJAĆ a nawet dopiero zacząć odkrywać pełnię naszych seksualnych dyspozycji.

    Tak jest w naszym przypadku – Młodzieńczy seks, pełen pożądania, lecz również nerwowości, lękowości, braku euforii, choć częstyi sprawiający nam obojgu przyjemność, był taki nijaki, schematyczny, pełen oporów, niezakomunikowanych i niespełnionych oczekiwań, wzajemnie wykluczających się zachowań. Po pierwszych dwóch latach współżycia seks się nieznacznie poprawił, ale rutyna spowodowana brakiem komunikacji go zabiła.

    Teraz, grubo po pięćdziesiątce, z bagażem życiowych doświadczeń, z które pozwalają na bardziej spokojne, filozoficzne i wyluzowane podejście do życia, nasz seks zaczął się rozwijać. Czuję, że dopiero teraz rozbudziliśmy się seksualnie i zaczęliśmy naprawdę aktywnie współżyć. Zauważyliśmy, że współżycie płciowe może fizycznie zmęczyć, ale jest to zmęczenie bardzo satysfakcjonujące. Współżyjemy coraz częściej i pod tym względem może niedługo przegonimy większość młodocianych par.

    Podsumowując: rzeczywiście, seks w dojrzałym wieku nie tylko może być kontynuowany, lecz wręcz dopiero naprawdę w pełni zaistnieć. Wiek nie stanowi więc przeszkody, ale może być sprzymierzeńcem!!!

  2. Lucyna o 10:56

    Piękny artykuł. Myślę,że większość ludzi tak myśli ale właśnie…fałszywy wstyd. To jest główny powód milczenia o sprawach seksu, który jest tak samo potrzebny jak powietrze. Nie mówimy o ludziach chorych, czy niedojrzałych emocjonalnie, lub z brakiem temperamentu, bo Ci przeważnie nie lubią seksu i często ich wypowiedzi są absurdalne. Pozdrawiam i dziękuję za ten artykuł.

  3. Susu o 13:56

    No i właśnie o to chodzi, żeby życie seksualne po 50 czy 60 zacząć od nowa a nie kombinować jak wrócić do tego tam z kiedyś. Wiadomo, że nasze ciała nie są już takie same, nie osiągniemy takiej samej ekstazy czy formy, więc trzeba znaleźć takie nowe rzeczy które nas w łóżku cieszą. My z żoną sprawiamy sobie małe przyjemności żeby potem ewentualnie przejść do tcyh większych 😉 no nie ukrywam, że żona lubi się “nafaszerować” owocami morza lub innymi naturalnymi afrodyzjakami, ja czasem biorę jakieś tabletki żeby się wspomóc, ale ogólnie uważam, że znaleźliśmy dobrą receptę żeby utrzymać seks jako coś dobrego w związku i z niego nie rezygnować

  4. Lilka o 12:23

    Seks nie jest tylko dla młodych. to już naukowo potwierdzone, ze z wiekiem seks może być jeszcze lepszy, więc nie warto z niego rezygnować. W razie problemów z suchością pochwy, która w pewnym wieku doskwiera mocniej niż wczesniej, warto zacząć stosować dopochwowe globulki i wszystko wróci do normy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *