Zakochanie a pożądanie. Jak ich nie pomylić

Zakochanie a pożądanie – motyle w brzuchu, ciągłe myślenie o obiekcie uczuć, chęć przebywania z nim, dotykania go, całowania. Objawy obu stanów są podobne – jak je od siebie odróżnić, żeby nie narazić się na rozczarowanie?

Mózg zakochanego człowieka wydziela większe niż zwykle ilości dopaminy i noradrenaliny. Dopamina jest również odpowiedzialna za pobudzenie seksualne.

dr Agata Loewe – seksuolog, Instytut Pozytywnej Seksualności

Czy można zakochać się w kimś, ale go nie pożądać i odwrotnie: pożądać nie czując do tej osoby nic? Uczeni mówią, że zakochanie to efekt działania naszego układu hormonalnego, pożądanie też – jak więc zorientować się o co dokładnie naszemu ciału chodzi?

Miłośc czy pożadanie?
Noradrenalina to ważny neuroprzekaźnik. W dużym skrócie odpowiada za mobilizację ciała i mózgu do działania, gotowość do walki, obrony, reaguje na niebezpieczeństwo. To ona przyspiesza bicie serca, podnosi ciśnienie krwi, to przez nią się rumienimy w reakcji na bodźce zewnętrzne. Poprzez regulację przepływu krwi uwrażliwia ciało na dotyk, także  w miejscach intymnych. Noradrenalina jest nazywana hormonem szczęścia, choć to przez nią odczuwamy strach przed rozczarowaniem i reagujemy bólem na zawody miłosne. Więc może nie warto próbować oddzielać miłości i pożądania? 

To,  czy można pomylić pożądanie z zakochaniem jest bardzo ciekawym pytaniem. Mogę nawet zaryzykować stwierdzenie, że te dwie jakości się ze sobą łączą. W pewnym momencie stają się monolitem, a ludzie zaczynają mylić stan zakochania z pożądaniem.

Zakochanie i pożądanie – na czym polega różnica? 

Uważam, że w kwestii otwartości seksualnej nasz świat jest dość restrykcyjny, dlatego użyję języka, który odpersonalizowuje bez intencji urażenia kogokolwiek. Jeżeli osoby, które nie mają dostępu do seksu i nie mogą aktywnie realizować się seksualnie, spotykają kogoś, kto jest w stanie to zmienić, zyskują bardzo dużą motywację, aby zabiegać o jego względy. W takiej sytuacji ich zachowania jednoznacznie przypominają działania osób zakochujących się i zakochanych. Dążą oni do tego, aby związek został skonsumowany, żeby doszło do seksu, rozumianego w dowolny sposób.

Pierwszy seks i co dalej?

Pierwszy seks staje się niejednokrotnie pewnego rodzaju testem dla relacji między tymi ludźmi, gdyż po odbyciu stosunku atrakcyjność drugiej osoby w naszych oczach znacznie spada. Dopełnia się jakaś rzecz, a jednocześnie znikają zaciekawienie i chęć budowania relacji z tą osobą. Pewna część społeczeństwa spotyka się z takim zjawiskiem, jednak dla innych bez zakochania nie ma pożądania. Dla takich ludzi ochota na miłość czy seks pojawi się dopiero wtedy, gdy obdarzą drugą osobę uczuciami. Zajmująca się tym tematem Helen Fisher przedstawia dwa drivy, rzeczy motywujące nas do życia i działania. Zgodnie z jej teorią są t: popęd seksualny i popęd miłości. Psychologia bardzo często łączy je ze sobą i traktuje jako jeden twór, jednak należy pamiętać, że są to dwa odrębne zjawiska.

Co na ten temat mówią nauki ścisłe? 

Choć podejrzewamy, że rządzą nami tylko popędy, to jednak najpotężniejsza siłą  jest mózg. To właśnie zachodzące w nim  reakcje odpowiadają za nasze samopoczucie, libido, aktywność.  Za zakochanie i pożądanie odpowiadają mniej więcej te same hormony. Poza omówiona pod zdjęciem noramfetamina istotny jest tu poziom  serotoniny i fenyloetylominy  Gwałtowny spadek poziomu serotoniny  skutkuje rozdrażnieniem, zaburzeniem koncentracji, a nawet depresją. Z kolei fenyloetyloamina ma właściwości odurzające, a więc  radość, podniecenie i pewność siebie.

Po roku 

Zazwyczaj po roku znajomości na kochanków przychodzi pierwsze opamiętanie – ten stan rzeczy można wyjaśnić naszą naturalna odpornością na działanie fenyloetylominy, która wyrabia się po ok.12 miesiącach. To wtedy właśnie możemy w miarę pewnie określić czy naprawdę kochamy, czy tylko pożądamy. Trwają badania nad działaniem hormonu o nazwie: wazoprezyna. Już dziś wiadomo, że ma on związek z satysfakcją seksualną, ale badacze podejrzewają, że ma on również związek z poziomem … wierności partnera i zdolnością tworzenia stałego związku.

Jak się zachowuje zakochany człowiek 

Helen Fisher jest amerykańską badaczką, zajmującą się wpływem miłości na zachowanie. Fisher specjalizuje się  w neuronaukach i porównuje stan zakochania z okresem narkotycznym, z uczuciem wywoływanym przez zażycie kokainy. Humorystycznie mówi, że po kokainie odurzenie kiedyś mija, natomiast przy zakochaniu utrzymuje się, a ludzie czują się jak gdyby zwariowali. Odczuwają przyspieszone bicie serca, nie mogą przestać myśleć o obiekcie uczuć, obsesyjnie próbują nawiązać kontakt z drugą osobą. Zjawisko zakochania znajduje swoje odzwierciedlenie między innymi w książkach czy piosenkach. W naszej kulturze rozróżnia się zakochanie z wzajemnością i bez. Helen Fisher pisze, że nie zna osoby, które nie czuła się zraniona przez człowieka, którego obdarzyła uczuciem i jednocześnie takiej, która sama nie zraniła. Dowodzi to, że w języku miłości pojawia się także słowo cierpienie i wiąże się z tym, że nie każda miłość może być szczęśliwa. To zjawisko jest niejednokrotnie bagatelizowane i zaniedbywane przez psychoterapeutów czy bliskie osoby towarzyszące nam w chwili gdy mamy złamane serce.

Złamane serce

Uczucie złamanego serca wiąże się również z funkcjonowaniem naszego mózgu. Są badacze, którzy porównują stan umysłu osoby zranionej przez nieodwzajemnioną miłość do ludzi po ciężkich poparzeniach. Tego kwiatu jest pół światu, Na pewno znajdziesz kogoś nowego, On nie był ciebie wart – to zdania, które często słyszą osoby doświadczające zawodu miłosnego. Bliscy próbują je w ten sposób pocieszyć, nie są jednak świadomi, co dana osoba czuje. Zamiast tego powinni towarzyszyć jej i pomóc w konstruktywny sposób przeżyć rozstanie.

 

 

Summary
Jak nie pomylić zakochania z pożądaniem
Title
Jak nie pomylić zakochania z pożądaniem
Description

Za pożądanie i zakochanie odpowiadają te same hormony. Po roku człowiek staje się odporny na działanie części z nich i wtedy może dokonać uczciwej analizy sytuacji. Są jednak przypadki, kiedy zakochanie nie może istnieć bez pożądania i odwrotnie. Mówi seksuolog dr Agata Loewe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *