Związek bez seksu – jak ratować pożądanie?

Związek bez seksu jest przedmiotem terapii.

Pożądanie wobec jednego partnera może ustać z wielu powodów. Jednym z najczęstszych jest brak akceptacji upływu czasu. Inny ważny powód, to rutyna, w która para wpada na własne życzenie.

dr Agata Loewe – seksuolog,  Instytut Pozytywnej Seksualności 

Czy brak seksu w parze to temat dla terapeuty czy zwykła kolej rzeczy?

Jednym z aspektów mojej pracy terapeutycznej jest pokazywanie parze, czy też odkrywanie razem z parą, w jaki sposób sabotują oni swoje życie seksualne, tzn. jakie stosują wymówki lub samoutrudniania, żeby tego seksu nie było.

Związek bez seksu - jak dbac o seksualność?
Seks partnerski to nie tylko osławione “trzy razy i do bazy”. To rytuały, które para przez lata wytwiorzyła. To taki moment w ciagu dnia, nocy, tygodnia kiedy nie zajmujemy się absolutnie niczym innym tylko intymnością. Mówiąc inaczej: seks może zacząć się w kinie, trwać przez kolację, a zakończyć sie tam, gdzie akurat nam się podoba.

Bardzo łatwo jest się przyzwyczaić do nieuprawiania seksu, wymyślamy sobie zastępcze zadania i rzeczy do zrobienia, potrafimy wyszukać milion powodów by go nie uprawiać. I tak może minąć dużo czasu, rok, dwa, nawet trzy lata i ludzie, którzy się świetnie dogadują, są przyjaciółmi, prowadzą świetnie prosperujące gospodarstwo domowe w momencie kładzenia się do łóżka przytulą się i tyle jeśli chodzi o łączącą ich intymność.

Czy pożądanie musi przeminąć?

Kolejna sprawa to kwestia pożądania.

Istnieje takie przekonanie, że aby parze się dobrze układało to powinna być pomiędzy nimi długotrwała  namiętność i pożądanie,  takie jak na samym początku związku, przez pierwsze jego miesiące. Ten pogląd jest przedmiotem  sporu  pomiędzy psychologią a seksuologią.

Seksuologia jako nauka nie ma wątpliwości, że w momencie kiedy mija ten pierwszy okres odkrywania siebie nawzajem, czas nowości nowości, to seks zaczyna być standardowy, rutynowy i znany nam już na tyle, że przestaje być tak ekscytujący. To często zabija namiętność i pożądanie. To co jest ważne dla pary to przede wszystkim umiejętność komunikacji i kreatywność. Mam tu na myśli wychodzenie poza swoją strefę komfortu i robienie rzeczy, których do tej pory nie robiliśmy,  albo poszukiwanie jakichś sposobów realizowania własnej seksualności, która będzie ciekawa, przyjemna i angażująca dla obojga partnerów.

Jak ratować namiętność? 

Nie muszą być to aktywności z zakresu KINK’u czy BDSM. Czasem pary pytają  np. o to czy teraz będą musiały sypiać z innymi ludźmi by seks zaczął od nowa im się podobać. Nie, nie chodzi o tego typu uatrakcyjnienie. Chodzi bardziej o inne aktywności takie jak np. pisanie sobie pikantnych SMSów, zrobienie filmiku dla partnera/partnerki, kupno nowej garderoby erotycznej, zorganizowanie romantycznego wyjazdu. Nie ma takiej rzeczy, której człowiek by jeszcze nie zerotyzował. Pytanie brzmi jak zaprosić naszego partnera/partnerkę do tego by wprowadzić z powrotem do relacji seks, erotykę, intymność, wspólne spędzanie czasu. Czasami chodzi o to by znów zacząć się dotykać, całować.

Jak być znowu atrakcyjnym? 

Zdarza się, że ciała partnerów przestają być dla siebie nawzajem atrakcyjne. Poznajemy się jako piękni i młodzi, a potem czas – nie ukrywajmy  tego, odciska na nas swoje piętno. Pytanie, jak w świecie, który tak bardzo gloryfikuje młodość i piękno, sprawić by ludzkie ciało było ciągle seksualnie atrakcyjne pomimo tego, że podlega procesom starzenia. Przestajemy być giętcy, gibcy i wysportowani, przybywa nam kilogramów. Ten temat nadaje się do rozmyślań filozoficzno- egzystencjalnych, a wyjściem jest po pierwsze pokochanie swojego ciała takim jakie ono jest. Częściej pretensje wobec ciała słyszę od pańł: jestem teraz za gruba, nie wyglądam tak jak kiedyś gdy się przeglądam w lustrze, nie podobam się sobie.

Jeśli chcemy by nasz partner albo partnerka spojrzał na nas z pożądaniem, to sami musimy najpierw na siebie w ten sposób spojrzeć. Jeśli sami się sobie nie podobamy, to trudno oczekiwać, że będziemy się podobać komuś innemu. Więc wskazana jest praca nad afirmacją swoich fałdek, swoich blizn, swojego cellulitu.

Pierwszy i najważniejszy krok do udanego seksu: pokochaj siebie

Musimy nauczyć się żyć ze sobą, swoja cielesnością  i musimy umieć naszemu partnerowi czy partnerce  to ciało podarować, tak jak ona nam podarowuje swoje.

Oczywiście, pojawiają się również kwestie związane z tym, że możemy odczuwać mniejszą ochotę na seks  bądź nasze organy seksualne nie działają w taki sam automatyczny sposób jak wcześniej. Jest to znowu zaproszenie do kreatywności, bo seks może przybierać najróżniejsze formy i tak naprawdę od nas zależy co seksem nazwiemy. Może to być np. erotyczne wspólne jedzenie albo długi, wielogodzinny masaż z olejkami eterycznymi. Można również wspólnie pójść na masaż do salonu masażu. Wszystko zależy od nas. I to jest najlepsze.

 

Summary
Description

Bra seksu przez jakiś czas zdarza się parom, które są ze sobą długo. Jeśli ten seks znika w ogóle to znaczy, że relacja nie funkcjonuje całkiem prawidłowo. Jeśli partnerzy nie umieją znaleźć przyczyny sami, to pomoże im w tym terapeuta. Seksuolog dr Agata Loewe wyjaśnia, jak wiele czynników i powszednich wydarzeń wpływa na seksualność pary.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *