Nastolatki i seks. Co się dzieje na imprezach?

Nastolatki są i idą na imprezę – wszelkie wersje gry w butelkę, rozbieranki, losowanie partnerów itd.

Serial “Euforia” sportretował nastolatki – impreza, alkohol, narkotyki i przede wszystkim seks. Dla wielu rodziców to szokujący obraz , choć sama młodzież potwierdza jego prawdziwość. Skąd taka fascyncaja seksem? I czy to jest fascynacja czy desperacja?

Izabela Cisek-Malec – Coacherka Ciała, nauczycielka świadomej seksualności, www.coachingciala.pl

Seksualizacja młodzieży, zwłaszcza tej młodszej wzięła się praktycznie rzecz biorąc zewsząd.

Reklamy i seriale 

To, co widzimy na reklamach, to, co widzimy w serialach dla młodych ludzi, to, co widzimy w czasopismach dla młodych ludzi to jest ciągła i ustawiczna seksualizacja – jestem tyle warta jak bardzo czuję się atrakcyjna i jak bardzo jestem postrzegana jako atrakcyjna przez rówieśników, Swoją cegiełkę  dokładają   rodzice, którzy nie tłumaczą dzieciom, że wygląd  ma oczywiście znaczenie, ale poślednie. Najważniejsze jest to, jak czują się same ze sobą, czy potrafią stawiać granice, odmawiać,  być w pewnych momentach ponad coś, co nie stanowi o wartości danego człowieka.

Wpływ grupy rówieśniczej 

Nastolatki i seks
Nastolatki szaleją, często traca umiar. Desperacko poszukując akceptacji grupy gubią się – wydaje im się czesto, że epatowanie seksem, wyzywające ubrania, krzykliwy makijaż, nonszalancja w stosunku do płci przeciwnej przydaja im oryginalności. Za tą fasadą kryje się samotność, rozczarowanie, strach.

A też wpływ rówieśników jest tutaj kolosalny. Nastolatki są często laleczkami, które się seksualizują, które uważają, że 15-latka powinna już dawno mieć seks za sobą. Jest też tak, że duża część koleżanek będzie namawiać młode dziewczyny, żeby to dziewictwo straciły. Koledzy też uważają za wyrzutka dziewczynę, która nie jest seksualnie otwarta.

Trzeba pamiętać o tym, że ogromną rolę tutaj pełnią rodzice. Tacy, którzy potrafią wytłumaczyć młodemu człowiekowi, że nie ma nic złego w uprawianiu seksu pod warunkiem, że robi się to z własnej nieprzymuszonej woli, a nie pod wpływem presji środowiska. W przepisach polskich mamy dopuszczalność kontaktów seksualnych od 15 roku życia i z jakiegoś powodu ona taka właśnie jest. Wtedy ta seksualność jest już rzeczywiście rozbuchana, hormony szaleją, człowiek zaczyna się niepokoić tym, co dzieję się z jego organizmem i być może również z tego powodu czujemy się trochę mniej atrakcyjni dla innych, więc nadrabiamy innymi rzeczami. Jak np. atrakcyjnością seksualną czy otwartością seksualną, która decyduje o naszej otwartości w środowisku. To jednak nadal są czynniki zewnętrzne, a nie wenetrzne przekonanie, że my rzeczywiście chcemy to życie seksualne rozpocząć. Rodzice pełnią tutaj kolosalną rolę, bo szkoła uczy, trochę wychowuje, ale przede wszystkim wychowują rodzice. Od rodziców zależy to, czy dziecko jest seksualizowane, czy tak się czuje.

W poszukiwaniu akceptacji 

Nastolatek przede wszystkim szuka akceptacji. I szuka jej bardzo często nie w tym miejscu, w którym powinien jej szukać, i w którym powinien ją znaleźć. Współcześni rodzice mają coraz mniej czasu dla dzieci i coraz mniej czasu, żeby z dziećmi porozmawiać. Sami też  często współzawodniczą ze swoimi współpracownikami o stanowiska, o projekty, o różnego rodzaju rzeczy.   Nieświadomie   uczą swoje dzieci rywalizacji i współzawodnictwa w szkole, czy to na poziomie ocen, czy na poziomie ubrań. Bardzo często rodzice sami ubierają dzieci w sposób ostentacyjnie wskazujący na zamożność. Dzieci szukają więc akceptacji poprzez ubrania, a potem poprzez swoje zachowanie. Jeżeli dziecko ubrane jest tak, jak rówieśnicy to lepiej się czuje w środowisku. Jeżeli jest ubrane gorzej, inaczej, to automatycznie ma problem z  akceptacją. Niektórym dzieciom to przeszkadza, a niektórym nie. Dzieci, którym brak akceptacji przeszkadza będą robiły wszystko, żeby się do rówieśników dopasować. I tutaj zaczyna się problem polegający na tym, że dzieciaki zabiegają o akceptację rówieśników, a nie akceptację rodziców, nauczycieli w sposób, który mija się z celem. Tu akceptujący są niedojrzali, ale  ci, którzy chcą być zaakceptowani też są jeszcze niedojrzali, więc wybierają fatalne środki. Są to m.in. czy to seksowne ubrania, makijaż w wieku lat 13, w którym suma summarum nie ma nic złego, pod warunkiem, że nie służy właśnie zdobyciu akceptacji albo współzawodnictwa.

Współzawodnictwo nastolatków 

Współzawodnictwo nastolatków istniało od zawsze. To było współzawodnictwo sportowe, majątkowe. Dzieci po prostu współzawodniczą ze sobą, każde chce być lepsze niż inne. A seksualizacja wzięła się z prostej rzeczy: dostęp do Internetu, do środków masowego przekazu, ogólna seksualizacja w mediach jest tak powszechna, że nie ma miejsc, z których można by czerpać inne wzorce. Poza oczywiście rodzicami, którzy są zabiegani i bardzo często nie mają czasu na to, żeby dzieciom wytłumaczyć, że to że dziewczynka w wieku lat 12 w serialu się maluje i chodzi w kusej spódniczce to nie do końca jest naturalne i normalne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *