Choroby weneryczne – co dzień na świecie zaraża się nimi milion osób!

Choroby weneryczne mogą mieć podłoże wirusowe, bakteryjne, grzybicze lub pasożytnicze. Chorobami wenerycznymi są m.in. kiła, rzeżączka, chlamydia, opryszczka narządów płciowych, AIDS, kandydoza, brodawczak ludzki (HPV)owsica, niektóre typy zapalenia wątroby.

Są przenoszone drogą płciową. Jeżeli ktoś ma wielu partnerów seksualnych powinien regularnie robić badania na obecność tych chorób

dr Iwona Rudnicka – Poradnia Specjalistyczna Chmielna Express,  Klinika Dermatologii i Wenerologii WUM

Czy można być chorym wenerycznie i o chorobie nie wiedzieć? Jakie badania wykrywają choroby przenoszone drogą płciową?

Wenera to rzymska bogini miłości i stąd pochodzi nazwa chorób wenerycznych. Obecnie mówi się o nich raczej jako o chorobach przenoszonych drogą płciową, więc jasne jest, że można je nabyć w czasie kontaktów płciowych.

Ryzykowny kontakt seksualny

Często zdarza się, że chorzy dowiadują się o tym, że  kontakt oralny i analny również jest ryzykowny w kontekście  transmisji chorób przenoszonych drogą płciową dopiero wtedy, kiedy już się zakażą. Także w naszym społeczeństwie świadomość zdrowotna pod tym względem nie jest zbyt wysoka.  Trzeba pamiętać, że właśnie tymi patogenami można się zarazić w czasie wszelkiego rodzaju intymnych relacji – zarówno kontaktów waginalnych, oralnych, analnych jak i głębokich pocałunków, obecność zmian chorobowych na skórze. To wystarcza, żeby mogło dojść do zakażenia.

Konsekwencje dla płodności i potomstwa 

Istnieje również jeszcze jeden aspekt tych chorób – mianowicie zagrażają one nie tylko partnerowi seksualnemu,  mogą mieć również konsekwencje dla potomstwa. Z tego względu bardzo ważne jest, żeby kobieta, która planuje ciążę, bądź już w tej ciąży jest, była  zdrowa. Większość chorób przenoszonych drogą płciową może mieć bardzo poważne implikacje dla zdrowia potomstwa, a nawet może powodować, że tego potomstwa nie będzie z powodu bezpłodności, bądź problemów z donoszeniem ciąży.

Czy można chorować i o tym nie wiedzieć? 

Według raportu Państwowego  Zakładu Higieny w ciągu ostatnich 10 lat   liczba zakażeń kiłą  wzrosła prawie dwukrotnie. Lawinowo rośnie liczba zakażeń chlamydią – wbrew powszechnej opinii, to nie jest choroba dotycząca tylko kobiet. Chorób wenerycznych nie można się wstydzić, trzeba je bezwzględnie leczyć

Tak i jest to między innymi powód, dla którego te choroby mają się bardzo dobrze i wciąż jest ich dużo. Powiedziałabym nawet, że jest ich coraz więcej. Nie mamy do czynienia ze zmierzchem chorób wenerycznych. Rocznie odnotowuje się ponad 350 milionów zachorowań na całym świecie, jest to około 1 miliona zachorowań dziennie. Jest to więc problem w skali globalnej.

W Europie chorób tych również jest bardzo dużo, niemniej jednak pewne schorzenia, które stanowią w skali globalnej większość, u nas prawie nie występują. Mówimy  tutaj o rzęsistkowicy, która jest jedną z częstszych chorób przenoszonych drogą płciową na świecie, a w Europie nie znalazła się w ogóle na podium chorób wenerycznych. W Europie występuje za to najwięcej zachorowań na chlamydiozę (prawie 200 przypadków na 100 tys. ludności), potem jest rzeżączka, a następnie kiła. Spośród chorób wywoływanych przez bakterie i pierwotniaki te właśnie są najczęstsze. Badania epidemiologiczne dotyczą właściwie tylko tego, co jest oficjalnie zgłoszone. Bardzo wielu pacjentów leczy się poza systemem, który realizuje obowiązek zgłaszania chorób zakaźnych. Są pacjenci, którzy sami się leczą i są też tacy, którzy nawet nie wiedzą o tej chorobie. Więc jak najbardziej można chorować i nawet o tym nie wiedzieć, szczególnie, że część chorób przenoszonych drogą płciową niekoniecznie ma przez cały czas na tyle dokuczliwe objawy, żeby alarmować pacjenta.

Profilaktyka chorób przenoszonych drogą płciową 

Profilaktyką chorób przenoszonych drogą płciową jest tak naprawdę coś, co wydaje się bardzo niepopularne, a mianowicie stały, zamknięty związek.  Można również ograniczać ryzyko zakażenia poprzez sensowne dobieranie partnerów seksualnych, nigdy pod wpływem alkoholu czy innych substancji psychoaktywnych.. Kolejną rzeczą jest używanie środków, które zmniejszają ryzyko zakażenia. Trzeba na pewno powiedzieć o prezerwatywach, nie jest to w 100% skuteczny sposób zabezpieczenia się przed chorobami wenerycznymi, ale znakomicie zmniejsza ryzyko transmisji.

W przypadku niektórych chorób wenerycznych mamy również możliwość profilaktyki w postaci szczepień. Istnieją szczepienia przeciwko wirusom brodawczaka ludzkiego. Szczepiąc się, najlepiej jeszcze  przed inicjacją seksualną można się zabezpieczyć albo przynajmniej ograniczyć ryzyko rozwoju brodawek płciowych i oczywiście raka szyjki macicy, co jest bardzo ważne. Istnieją również szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B oraz typu A, czyli chorobom, których niektóre typy mogą przenosić się podczas kontaktów płciowych.

Jak często robić badania na obecność chorób wenerycznych? 

Zależy to od tego, jak żyjemy. Jeżeli ktoś funkcjonuje w stałym, zamkniętym związku, to  ponawianie badań nie jest konieczne. Na pewno warto, żeby para zrobiła badania na początku związku jeżeli nie są swoimi pierwszymi życiowymi partnerami seksualnymi.  Na pewno nikomu to nie zaszkodzi, a będzie czystą kartą. Jeżeli jednak ktoś zmienia partnerów seksualnych, to powinien wykonać badanie raz na kwartał czy raz na pół roku.

Są choroby, które można wykryć, nawet w ich bezobjawowej postaci poprzez badania krwi. Mówię tutaj na przykład o zakażeniu wirusem HIV, kile, zapaleniu wątroby typu B i C. W przypadku problemów  związanych z zakażeniem chlamydiami czy rzeżączką potrzebne są już badania mikrobiologiczne, czyli sprawdzenie czy w miejscu, gdzie choroba się zasiedla występują patogeny. W tych przypadkach badanie krwi  nie ma znaczenia w procesie diagnostycznym.

Dlaczego w dobie antybiotyków choroby przenoszone drogą płciową mnożą się? 

Jest to zastanawiające i często zadajemy sobie pytanie, jak to się dzieje, że tych chorób wciąż jest coraz więcej, że nie potrafimy ograniczyć ich obecności w życiu człowieka. Pomimo, że dostępne są testy diagnostyczne. Pomimo, że mamy, w przypadku większości  tych chorób skuteczną i prostą terapię.  Pomimo,  że prowadzone są badania przesiewowe dla  kobiet ciężarnych czy krwiodawców. I mimo, że można się zaszczepić  przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego, WZW typu B i A, to jednak tych chorób jest ciągle coraz więcej. Wydaje się, że powodem, poza oczywistą sprawą jaką jest promiskuityczne zachowanie osób, które potem chorują, jest  to, że choroby weneryczne traktuje się jako proste i łatwe w leczeniu, niegroźne dla organizmu człowieka. A to nie jest do końca prawda. Bardzo możliwe jest także, że bardzo niski poziom edukacji zdrowotnej sprawia, że ludzie nie używają prezerwatyw w czasie kontaktów oralnych, co oznacza, że jednak się nie zabezpieczają. Warto, żeby taka prosta czynność w takiej sytuacji, chociaż zmniejszyła ryzyko zakażenia.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *