Czas na zmiany w związku. Jak rozmawiać?

Czas na zmiany w związku, bo przestał nas satysfakcjonować. Rozmowa pilnie potrzebna. 

Kiedy zaczynamy rozmawiać, to oczywiście najlepiej założyć, że drugiej stronie tak samo jak nam zależy na rozwoju związku. Im dłużej zwlekaliśmy z rozmową,tym bardziej druga strona ma prawo czuć się zaniepokojona, przestraszona, zezłoszczona naszym komunikatem.

Małgorzata Pogorzelska – seksuolog

Po kilku latach związku ze starszym ukochanym podjęłam próbę rozmowy o naszych (jego) problemach seksualnych. Najpierw unikał tematu, potem obiecał, że pójdzie do lekarza, ale nie poszedł i do rozmowy nie chciał już wracać. Kocham go, nie chcę nikogo innego i chciałabym żebyśmy razem sobie poradzili i cieszyli się długimi latami udanego seksu

Jak rozmawiać o zmianach w związku
Powiedz mi jak mnie kochasz. – Powiem. – Więc? – Kocham cię w słońcu. I przy blasku świec. Kocham cię w kapeluszu i w berecie. W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie. W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach. I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona. I gdy jajko roztłukujesz ładnie – nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie. W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku. I na końcu ulicy. I na początku. I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz. W niebezpieczeństwie. I na karuzeli. W morzu. W górach. W kaloszach. I boso. Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą. I wiosną, kiedy jaskółka przylata. – A latem jak mnie kochasz? – Jak treść lata. – A jesienią, gdy chmurki i humorki? – Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki. – A gdy zima posrebrzy ramy okien? – Zimą kocham cię jak wesoły ogień. Blisko przy twoim sercu. Koło niego. A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.

Kiedy zaczynamy rozmawiać, to oczywiście najlepiej założyć, że drugiej stronie tak samo jak nam zależy na powodzeniu relacji, na rozwoju związku. Natomiast pamiętajmy o tym, że im dłużej zwlekaliśmy z rozmowa, im dłużej odwlekaliśmy  wyznanie, że coś nam się nie podoba, tym bardziej druga strona ma prawo czuć się zaniepokojona, przestraszona, zezłoszczona naszym komunikatem.

Daj mu/jej chwilę! 

Na początek warto by było dać tej drugiej stronie czas na oswojenie się zmyślą, że coś jest nie tak, albo, że coś wymaga zmiany, chcemy czegoś więcej.

Po jakimś czasie – ale jaki to maiłby być czas: kilka dni, tygodni miesięcy, to już jest do ustalenia między partnerami – warto ponowić pytanie, próbę rozmowy: powiedzieć, że to dla nas ważne  – ważna jest dla nas relacja, ale też ważne jest dla nas życie intymne i to, żeby było satysfakcjonujące.

Jeśli druga strona ciągle będzie odmawiać warto dowiedzieć się, czego się boi, dlaczego nie chce rozmawiać. Warto powiedzieć o tym, że dla nas jest to ważne, a bez zmian nie wyobrażamy sobie dalszego rozwoju naszej relacji, dlatego potrzebujemy zmiany, także po naszej stronie. Koniecznie trzeba zaznaczyć, że wprowadzanie zmian ma być współpracą  a nie litanią i pretensjami. Ważne, by przekazać partnerowi, że bierzemy na siebie współodpowiedzialność za jakość naszego życia seksualnego.

Życie intymne jest jednym z bardzo ważnych filarów związku…. 

Wprowadzając zmiany, rozmawiając o nich trzeba wziąć pod uwagę wszelkiego rodzaju uwarunkowania natury zdrowotnej: anorgazmię, zaburzenia wytrysku, zaburzenia erekcji – różne sytuacje, z którymi samym trudno nam się uporać. Bo przecież często gdy coś się dzieje nie chcemy się sami przed sobą przyznać, że potrzebujemy pomocy specjalisty. Ta sprawa dotyczy zwłaszcza Panów, którzy częściej mają problem z podjęciem decyzji o kontakcie z lekarzem. Mężczyźni mają tendencję do nadmiernie lękowego reagowania na sytuacje, gdzie czasami najzwyklejsza konsultacja wystarczy, by poprawić stan zdrowia.

…lecz nie jedynym. 

Jeżeli w grę wchodzą sprawy medyczne to nie obejdzie się bez pomocy seksuologa, androloga, urologa, ginekologa i to w takiej rozmowie trzeba ustalić. Gdy boli nas ząb – idziemy do dentysty; gdy pojawia się problem intymny zgłaszamy się do specjalisty: taką decyzję partnerowi trzeba pomóc podjąć. Czasami demonizujemy dolegliwość  seksualną – najwyższy czas zdjąć odium i zrozumieć, że taka dolegliwość to tak jak każda inna zwykły problem zdrowotny, a dobre zdrowie służy także rozwojowi życia intymnego.

Czasami jest tak, że on/ona u lekarza już był/była. To, co usłyszała jest na tyle trudne, bądź niekomfortowe, że nie chce się tą informacja podzielić. Są takie sytuacje, kiedy komunikat od lekarza wydaje się porażką – nie mam tu na myśli nieuleczalnych chorób, a raczej takie dolegliwości, które ranią nasze ego, lub burzą wyobrażenie o sobie. Dla mężczyzny, który usłyszy, że w jego wieku nie może już liczyć na takie rekcje jak kiedyś może to oznaczać koniec świata. I potrzeba wtedy czasu, by oswoił się z nową rzeczywistością. Bardzo ważne jest wtedy wsparcie partnerki. Mężczyzna musi wiedzieć, że taka seksualność jaka jest jest dobra, jest fajna i można z nią jeszcze bardzo dużo zrobić.Jest wszakże warunek: każdy z partnerów musi pamiętać o potrzebach, oczekiwaniach i ograniczeniach drugiej strony. Życie seksualne jest odpowiedzialnością obojga.

 

.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *