Jak wygląda terapia par

Jak wygląda  terapia par – to zależy od terapeuty i jego systemu pracy oraz od pary.

Podobnie brzmi odpowiedź o szanse na sukces

dr Agata Loewe – seksuolog, Instytut Pozytywnej Seksualności

Na czym dokładnie polega praca z para – czy zawsze trzeba się pojawić w gabinecie we dwoje? a rzeczy, o których nie chciałabym mówić przy partnerze?

W momencie kiedy para do mnie przychodzi, to musimy obrać przysłowiową cebulę z wielu warstw, aby dokopać się do istoty problemu. Czasami rdzeń problemu tkwi w czasach, kiedy tego konkretnego związku jeszcze nie było, a para dopiero zaczynała się ze sobą spotykać. Może wychodzić z poziomu przekonań albo ustaleń, które nie są już aktualne.

Terapia par nie daje gwarancji sukcesu, ale pomaga zrozumieć własne oczekiwania
Para zgłaszająca się na terapię musi mieć w sobie absolutną gotowośc do otwartości i do rozmowy. Słowa i zdania, które będą padać mogą być bardzo bolesne – często przecież nie rozumiemy, jak nasze zachowania mogą być interpretowane. I na to też się trzeba przygotować.

Co para wnosi do związku?

Ja pracuję z genogramem, czyli robię drzewa genealogiczne rodzin. Pokazuję na nich jakie przekazy z dwóch domów rodzinnych para realizuje, jakie informacje są im przekazane, i które procesy ciągną się z pokolenia na pokolenie. Jesteśmy ludźmi, którzy tworzą swój własny dom, ale pewne rzeczy odtwarzamy wzorując się na rodzicach, dziadkach itd. To dowód na to,  że czasami znamy siebie na wskroś tylko pozornie, bo nie wiemy dokładnie co nas motywuje. W takiej terapii odkrywamy, że mamy takie, a nie inne skrypty zachowania i te skrypty czasami są problematyczne.  Jedno osoba mówi że ma być tak, druga mówi że ma być inaczej i cała sztuka polega na tym, by te osoby się ze sobą skomunikowały. Te dwie wizje związku, sposobu wychowania dzieci, tego, co powinno się jeść na święta, bo u mnie był barszcz, a u ciebie był żurek to są rzeczy niby błahe, ale w momencie gdy zaczynamy o nich rozmawiać okazują się bardzo istotne.Stosunek do tych rzeczy, ich wartościowanie  może się przekładać na seksualność.

Pary z krótkim stażem

Czasami przychodzą do mnie pary, które mają bardzo krótki staż – spotykają się ze sobą dwa miesiące albo niecały rok. Kwestia długości stażu jest bardzo relatywna – nie mnie oceniać czy ktoś jest w związku długo czy krótko. Zdarza się jednak, że trafiają do mnie osoby z takim stażem i pytają czy mogłyby rozpocząć terapię. W takich przypadkach terapii nie zalecam,  sugeruję by przyjść na konsultację i  przeanalizować  co naprawdę się w danej relacji dzieje.

Bywa także, że trafia do mnie para z kilkuletnim stażem i nie kwalifikuje się na terapię z tego względu, że jej problem jest na poziomie indywidualnym. Oznacza to, że jedna ze stron ma problem z nastrojem albo kłopoty w pracy i są to zewnętrzne czynniki, który wpływają na to co się dzieje w relacji. Wówczas nie ma potrzeby całej jednostki , jaką jest para angażować w proces terapeutyczny. Czasem zdarza się, że jedno z partnerów było już wcześniej na terapii i ma przepracowane pewne wątki, a druga strona jeszcze nie i wtedy warto, by i ona je sobie przepracowała, o ile oczywiście jest taka potrzeba.

Komentarze

  1. W.K. o 12:47

    Bardzo dobry opis. Również pracuję z wieloma parami, czasem o długim stażu czasem z krótkim stażem. Pogłębianie i pielęgnacja relacji jest szalenie istotna i może stworzyć solidny fundament na wiele lat. Sam łączę techniki z całego mojego doświadczenia, na przykład Imago Relationship Therapy Harville Hendrix’a oraz wzbogacam moim własnym doświadczeniem i umiejętnościami 🙂
    Tutaj więcej o moich metodach: https://transformacjarelacji.pl/o-mnie/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *