Zdrada – czy można odbudować związek?

Zdrada bardzo boli, bo to cios zadany przez najbliższą osobę, która wie o nas wszystko.

Zdrada jednego z partnerów nie musi oznaczać końca związku. Jest to, oczywiście, zawsze bolesne i traumatyczne doświadczenie. Istnieje jednak kilka sposobów, żeby ten ból uczynić znośniejszym, a życiową porażkę przekuć w życiowy sukces. 

Marta Niedźwiecka – sex coach, www.sex-coach.pl

Podobno pierwszy tydzień po odkryciu zdrady jest najtrudniejszy – jak go przetrwać? Czy jest sens odbudowywać związek, w którym zawiedziono zaufanie? 

 

 Jak przetrwać pierwszy pierwszy tydzień po zdradzie

Nie pobłażać sobie – to główna zasada. Bardzo często zarówno kobiety jak i mężczyźni dają wyraz poczuciu krzywdy, które jest naturalne i stawiają się w pozycji ofiary: są skrzywdzeni, ktoś im złamał serce, zdrada oznacza na pewno koniec związku, koniec miłości. W takiej sytuacji bardzo szybko podejmujemy pochopne decyzje. Bardzo szybko tez osądzamy i usztywniamy się w swoich poglądach względem partnera. To jest taki moment, w którym bardzo dobrze by było “odpuścić sobie” i dać upust swoim prawdziwym emocjom. Te prawdziwe emocje w przypadku większości ludzi to, na przykład, rozpacz, którą trzeba przeżyć, a nie przegadać i przejść przez nią jak przez żałobę. W przeciwnym  razie ta rozpacz zamienia się w niszczycielską siłę.

Prawo do rozpaczy 

Przeżycie rozpaczy, danie sobie prawa do zranienia i bólu,  kontakt z tymi uczuciami to nieprawdopodobnie transformujące

Jak przetrwać zdrade partnera
Co nas nie zabije, to nas wzmocni.Traumatyczne doświadczenie może zadziałać na naszą korzyść. Zdrada jest okazją, żeby zrobić prawdziwy rachunek sumienia. Nie wolno podejmować pochopnych decyzji – na koniec może się okazać, że miłość warta jest tego, by spróbować się na nowo porozumieć.

doświadczenie. Zaczynamy się wówczas zastanawiać nad tym co się z nami dzieje i przeżywać własne emocje zamiast je wypierać wmawiając sobie jaki to On był zły, nigdy nie był dla mnie, etc. Czyli pierwszy etap to podarowanie sobie prawa do osobistego przeżycia dramatu oraz niepodejmowanie pochopnych decyzji. To w ogóle jest pierwsza zasada wszystkich silnych przeżyć emocjonalnych. W takim rozbiciu nie jesteśmy w stanie działać roztropnie, przyszłościowo, rozwojowo. Zazwyczaj mamy skłonność do ranienia siebie i drugiej osoby. Rad brzmi: dajmy wyraz swoim emocjom, ale nie podejmujmy pod ich wpływem żadnej decyzji. Odradzam konfrontowanie wtedy partnera ze swoją wiedzą o jego romansie, wykonywania dramatycznych gestów. 

To jest moment, w którym bardzo mocno gra nasze zranione ego

Zdrada to jest informacja o tym, że partner wybrał kogoś innego zamiast nas. To co nas boli, to nie miłość do drugiej osoby, bo gdyby ona była taka naprawdę głęboka to fakt, że partner się z kimś “przespał” mógłby nam zrobić przykrość, ale nie spowodowałby rozpadu związku.  To, co nas naprawdę boli to własne ego.  Spada nasze poczucie wartości, na szwank jest narażona samoocena; odebrano nam przecież prawo do posiadania i kontrolowania drugiej osoby. 

Tak naprawdę od nas samych zależy czy użyjemy zdrady do samobiczowania i zakończenia związku, który nas rozczarował, czy też użyjemy tego do autorefleksji. Bo może nasz związek był iluzją, może to nie była miłość a potrzeba sprawowania kontroli nad partnerem/partnerką? A może naszym związkiem  kierują inne motywy niż głębokie uczucie: bezpieczeństwo ekonomiczne, strach przed samotnością, duma zdobywcy?

W tej sytuacji zdradę odczytujemy jako zamach na naszą własność, byt i osiągnięcia życiowe. I to jest wszystko, co w ciągu siedmiu dni po zdradzie można dostrzec. Można tez sobie wyobrazić możliwe scenariusze: co możemy zrobić, a czego na pewno nie.  Być może nie jesteśmy w stanie odbudować związku – i to też jest nasze prawo. 

Jak odbudować związek.

Być może jesteśmy w stanie dowiedzieć się co w tym związku było beznadziejnego, kto z nas i w jaki sposób zawiódł i spróbować się jednak porozumieć i nadać związkowi nową formę.

Zdrada to jest pewien próg; moment, w którym jako ludzie możemy pójść bardzo do przodu, do przodu może też pójść nasz związek albo możemy wejść w regres.  Możemy na przykład wejść w rolę związkowego kata i ofiary pielęgnując w sobie poczucie krzywdy/poczucie winy i nosząc je w sobie przez kolejne lata.

Jednak te siedem dni możemy zużyć na to, żeby się w soczewce zdrady przejrzeć i spokojnie, zapewniając sobie wsparcie kogoś bliskiego – przyjaciółki, kumpli, rodziny – a może właśnie w całkowitej izolacji; innymi słowy niech to będzie tydzień urlopu od życia, a nawet – paradoksalnie – prezent od losu. To traumatyczne doświadczenie może stać się dźwignią, która przeniesie nas w inne miejsce związku i rzeczywistości. Być może będzie to rozwód, ale niech to będzie bardzo świadome i naprawdę chciane. Być może będzie to mozolne odbudowywanie zaufania.

Bardzo ważne, by w tym czasie ograniczyć używki, które pomagają tylko pozornie. Nie tylko można się od nich uzależnić, nauczyć w ten sposób tłumić uczucia, ale odcinając nas od emocji nie pozwalają ich do końca przeżyć przez co ból i poczucie krzywdy nosimy w sobie dużo dłużej. Nieprzeżyty ból za 10 lat będzie bolał tak samo, a jeszcze dołożą się do niego rzeczy, które zbierzemy po drodze. 

 

 

 

Summary
Jak przetrwac zdradę i odbudowac związek
Title
Jak przetrwac zdradę i odbudowac związek
Description

Zdrada partnera to jedno z najboleśniejszych doświadczeń. Paradoksalnie cios, który wydaje się śmiertelny może dać nam i związkowi nowe życie. Jak dojść do tego by zdrada zamiast końcem stała się początkiem mówi sexcoach Marta Niedźwiecka

Komentarze

  1. wstrzasnieta glupota o 14:24

    “To co nas boli, to nie miłość do drugiej osoby, bo gdyby ona była taka naprawdę głęboka to fakt, że partner się z kimś „przespał” mógłby nam zrobić przykrość, ale nie spowodowałby rozpadu związku. To, co nas naprawdę boli to własne ego. Spada nasze poczucie wartości, na szwank jest narażona samoocena; odebrano nam przecież prawo do posiadania i kontrolowania drugiej osoby. ” – w zyciu nie slyszalam/czytalam bardziej absurdalnej rzeczy, nie chce mi sie nawet komentowac I mowic co sadze o osobie, ktora to napisala, niech sie zastanowi, czym jes zwiazek, prawdziwa szczera milosc, czym jest seks w zwiazku, jaki jest wazny I jak wazne jest dla obu stron zaufanie I zwiazane z tym poczucie bezpieczenstwa, jednosci I dawania sobie tego co najpiekniejsze

    1. Żona o 01:10

      Dokładnie 24 kwietnia 17r. mąż mnie zdradził. W prawdzie dostał drugą szansę, ale ja do dzisiaj to przeżywam. Nawet nie potrafię się już do niego przytulać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *