Zespół Aspergera a jakość relacji – dobry wpływ osoby neurotypowej na ASPI

Zespól Aspergera w  związku uczuciowym jest ciężkim doświadczeniem dla o obojga partnerów, a potem dla całej rodziny.

Piszecie do nas o swoich doświadczeniach w życiu z ASPI – często są to doświadczenia bolesne, zakończone niepowodzeniem związki. Życie z ASPI jest bardzo trudne, wymagające, niewdzięczne. Są też –   o czym warto wiedzieć – udane związki. Tak, jak w każdej relacji i w tym wypadku sukces jest wypadkowa wielu czynników –  jednym z nich jest determinacja osoby neurotypowej, innym stopień zaburzenia ASPI.

dr Izabela Fornalik – pedagożka specjalna, edukatorka seksualna

Z listu do redakcji: (…)Mam męża z Zespołem Aspergera. Mąż diagnozy nie przyjmuje. To świat jest „nie taki”. Nie on. Byłam z nim w związku 18 lat. Teraz złożył pozew o rozwód.Jest to najlepszy prezent świąteczny jaki mogłam otrzymać…

Związek osoby z Zespołem Aspergera z osobą neurotypową, obojgu – zarówno osobie neurotypowej jak, i osobie ze spektrum autyzmu – może czasem pogłębiać poczucie niskiej wartości, może zabijać człowieka, ale też może rozwijać. Bycie w związku może być bardzo pozytywne, ale też i negatywne dla każdej z tych osób.

Poczucie winy boli, zamyka drogę do samorozwoju i szczęścia. Poczucie winy to fantastyczne pole manewru dla wszelkich manipulatorów, ale tez świetne i nadużywane narzędzie zemsty na tych, których obwiniamy za nasze porażki. Choć wszyscy lubimy happy endy to osoby, które związują się z ASPI mają do sukcesu bardzo ciernistą drogę. I co właściwe jest sukcesem, bo przecież Zespół Aspergera nie przejdzie jak katar? Pierwszym więc krokiem jest wyznaczenie celów możliwych do osiągnięcia. Drugim: spróbować cieszyć się drobiazgów. Wiemy, że to trudne, dlatego mówmy też: życie z ASPI może być ponad siły, i warto mieć tę świadomość.

Neurotypowy nie znaczy lepszy 

Jeżeli ja, ASPI, jestem z osobą neurotypową, która będzie nieustannie przypominać mi trudności wynikające z faktu, że jestem osobą z Zespołem Aspergera i obwiniać mnie o swój nieudany związek i wskazywać na moją winę, bo to ja jestem tą osobą z Zespołem Aspergera, to z pewnością mnie to nie rozwinie, a wręcz pogłębi moje trudności. Taka sytuacja pogłębi depresję, będącą często udziałem osób z Zespołem Aspergera, czy też może nawet wywołać myśli samobójcze. Z drugiej strony bycie w związku potrafi być wręcz uskrzydlające dla osoby z ZA. Bywa, że osoby z Zespołem Aspergera mówią, że to partner jest takim ich przewodnikiem w życiu społecznym. Znam pary, w którym np. partnerka osoby z ZA czyta maile do szefowej, konsultuje ze swoim partnerem z ZA różne posunięcia związane z kontaktami społecznymi i niezwykle go wspiera.

Diagnoza i zrozumienie – szansa na sukces

Wszystko zależy od tego, czy oboje partnerzy rozumieją, czym w istocie jest Zespół Aspergera, czy została postawiona właściwa diagnoza. Tak samo istotne jest to czy rzecz dotyczy wspierającego, pełnego miłości związku i na ile też neurotypowy partner chciałby zmienić swojego partnera z ZA. Zachodzi pytanie czy partner neurotypowy traktuje swojego  ASPI jako osobę w pewien sposób zepsutą czy też niekompletną, czy też uznaje fakt, że żyje z człowiekiem z Zespołem Aspergera i akceptuje fakt, że ta osoba będzie zawsze osobą z ZA i ta choroba nie oznacza niekompletności.

ASPI wśród nas

Nasza kultura i nauka wiele zawdzięcza osobom z Zespołem Aspergera: Woody Allen, Einstein, Newton to prawdopodobnie osoby z Zespołem Aspergera, takie są dziś domniemania. Osoba z ZA może być osobą wspaniałą, niepowtarzalną, jedyną w swoim rodzaju. Rozwijające będzie również to, jeżeli partner, przy całej świadomości problemów i pracy nad związkiem uzna fakt, że żyje z osobą z ZA i taką ją kocha.

Summary
Zespół Aspergera a jakość relacji. Dobry wpływ osoby neurotypowej
Title
Zespół Aspergera a jakość relacji. Dobry wpływ osoby neurotypowej
Description

Związek osoby z Zespołem Aspergera z osobą neurotypową, obojgu - zarówno osobie neurotypowej, jak i osobie ze spektrum autyzmu - może czasem pogłębiać poczucie niskiej wartości, może zabijać człowieka, ale też może rozwijać. Bycie w związku może być bardzo pozytywne, ale też i negatywne dla każdej z tych osób. Mówi Izabela Fornalik - pedagożka, od lat pracująca z osobami z niepełnosprawnością intelektualną.

Komentarze

  1. Iza o 16:43

    Sorry ale zarówno ten artykuł jak i wypowiedz psychologa nic nie wnosi. Oczywiście, to cudowne okopać się na stanowisku ” taki jestem, takiego mnie kochaj” ale jak z tym żyć ? Ja staram się żyć z człowiekiem, dobrym, wrażliwym, genialnym intelektualnie i z perfekcyjnie zorganizowaną swoją przestrzenią ale to również życie z mężczyzną który się ze mną nie komunikuje, nie rozumie moich wypowiadanych słów tylko interpretuje je wg swojego schematu i z mężczyzną który nie lubi dotyku, pocałunku, bliskości. Jakieś pomysły jak z tym żyć, tak realnie i codziennie. Bohaterka artykułu przeżyła 18 lat w takim związku, ja na razie 17 i naprawdę nie wiem co dalej. To nie chodzi o to że nie akceptuje się osoby ZA tylko o to że życie z taką osobą to osamotnienie, smutek i frustracja mimo świadomości że to naprawdę wartościowa jednostka.

    1. Mamagada o 09:39

      Nie jest latwo Iza, ale skoro juz tyle lat jestescie razem i sie nie poddalas do tej pory to jednak ma wiecej zalet jak wad 🙂
      Zgadzam sie 100% z Twoja wypowiedzia, bardzo trafione. ja tez nie wiem co dalej. Moj maz jest cudowna osoba i nie wyobrazam sobie zycia bez niego ale kiedy przychodza gorsze dni chcialabym uciec jak najdalej. Tak wiele sprzecznosci w moim zyciu, tak wiele obaw, niezrozumienia, niedomowien, samotnosci i frustracji a jednak jestem tu gdzie jestem. I szczesliwa przede wsztstkim. Czy z partnerem neurotypowym nie byloby problemow?

      Moj sposob na nie poddanie sie to od czasu do czasu wyjechac gdzies, sama! Odpoczac mentalnie, zatesknic, poznac problemy innych. Wracam i zaczynamy ze swieza energia.

      Maz i syn z ZA- nie zamienie na nic innego

    2. PaniM o 16:21

      Tak, to nie jest szczęśliwe życie – po 37 latach “biznesowego” małżeństwa, czyli takiego na jakie stać Aspie, stwierdzam, że mam tego lokatora w pokoju obok “gdzieś”. Razem z jego hipochondrią, graniem głowy rodziny, awersją do wszelkiej bliskości z seksem włącznie. Odkąd pojęłam, że jest Aspie, zmusiłam go do przeczytania odpowiedzniej literatury i zrozumiał (trochę), że ja W NICZYM nie jestem winna i to on jest dziwny. Teraz mam swoje pieniądze, swoich przyjaciół a on chciałby, żebym się tak jak kiedyś starała nieba mu przychylić. Niedoczekanie. Nie rozwodzę się z powodów merkantylnych i on o tym wie. Czasem tylko mnie wzruszy, bo się stara jak słoń w składzie porcelany, ale zaraz zabijam to uczucie, bo jak zmięknę to zaraz mnie znów skrzywdzi…

      1. Catty o 21:52

        A jednak…jestes na podstronie o problemach z Aspi…pomimo iż piszesz, ze od meza sie odseparowalas.Mysle jednak, ze gdzies w głębi swojego serca nie….dlatego udaje mu sie Ciebie czasem wzruszyc…

        Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *