Biseksualność to 1 z najczęściej niezrozumianych i błędnie interpretowanych orientacji psychoseksualnych. Definiuje się ją jako zdolność do odczuwania trwałego pociągu fizycznego, romantycznego i emocjonalnego do osób więcej niż 1 płci. Wbrew popularnym, krzywdzącym opiniom, nie jest to żadna faza przejściowa, niezdecydowanie czy eksperymentowanie przed ostatecznym określeniem się jako osoba heteroseksualna lub homoseksualna.
Co niezwykle istotne, biseksualność nie oznacza matematycznego, równego podziału zainteresowania. Wiele osób żyje w błędnym przekonaniu, że osoba z tą orientacją musi odczuwać pociąg w proporcji 50% do kobiet i 50% do mężczyzn. W rzeczywistości spektrum to jest bardzo elastyczne – ktoś może odczuwać pociąg do 1 płci w 80%, a do innej w zaledwie 20%, i jego orientacja wciąż w 100% pozostaje biseksualna. Pociąg ten może również zmieniać swoje natężenie na przestrzeni życia i w żaden sposób nie odbiera to ważności tożsamości danej osoby.
Jak w praktyce funkcjonuje związek biseksualny?
Związek biseksualny to określenie relacji, w której przynajmniej 1 z partnerów identyfikuje się jako osoba biseksualna. Wiele osób zastanawia się, czy taki model różni się w funkcjonowaniu od innych partnerstw. Odpowiedź brzmi: w swoich fundamentach, takich jak potrzeba miłości, zaufania, komunikacji czy wierności – absolutnie niczym.
Warto jednak zwrócić uwagę na zjawisko tak zwanego „passing’u”, czyli wtapiania się w tło. Jeśli biseksualna kobieta wiąże się z mężczyzną, z zewnątrz ich relacja biseksualna wygląda dla społeczeństwa jak klasyczny, tradycyjny związek. Z kolei jeśli ta sama kobieta zwiąże się z kobietą, otoczenie często błędnie zakłada, że obie panie są lesbijkami. To zjawisko prowadzi do bardzo szkodliwego wymazywania biseksualności (tzw. bi-erasure) – ignorowania faktu, że dana osoba posiada tę konkretną orientację, bez względu na to, jakiej płci jest jej obecny partner. Zmiana partnera nie zmienia orientacji.
Najczęstsze mity, z którymi mierzy się relacja biseksualna
Osoby biseksualne często spotykają się z niezrozumieniem i to paradoksalnie z 2 stron – zarówno ze strony osób heteroseksualnych, jak i samej społeczności LGBT+. To podwójne wykluczenie opiera się na kilku zakorzenionych w popkulturze mitach:
-
Mit o większej skłonności do zdrad: To prawdopodobnie najbardziej krzywdzący stereotyp. Zakłada on, że związek biseksualny nigdy nie będzie w 100% bezpieczny, ponieważ partnerowi z czasem zacznie brakować kontaktu z 2 płcią. Należy stanowczo podkreślić: wierność i lojalność to cechy charakteru i moralności danego człowieka, a nie jego orientacji seksualnej. Osoba biseksualna potrafi być tak samo wierna 1 partnerowi do końca życia, jak każdy inny człowiek.
-
Mit o konieczności doświadczeń z obiema płciami: Biseksualność nie wymaga żadnych „dowodów” w postaci historii łóżkowej. Jeśli dana osoba nigdy nie uprawiała seksu z przedstawicielem 1 z płci, ale odczuwa do niej wyraźny pociąg, wciąż jest w 100% biseksualna. Orientacja opiera się na odczuwaniu pociągu i emocjach, a nie na dotychczas zrealizowanych praktykach.
-
Mit braku zdecydowania: Wiele osób traktuje biseksualność z przymrużeniem oka, sugerując, że dana osoba po prostu boi się przyznać do homoseksualności lub „nie potrafi się zdecydować”. Tymczasem orientacja ta jest pełnoprawną, niezależną i bardzo stabilną tożsamością, potwierdzoną przez wszelkie towarzystwa psychologiczne i seksuologiczne.
Jak budować zdrowe zaufanie i komunikację w związku?
Każda relacja biseksualna, tak jak i każda inna więź, wymaga otwartej komunikacji oraz szybkiego obalania krzywdzących stereotypów. Dla partnera (np. osoby heteroseksualnej), który wiąże się z osobą biseksualną, 1 z najważniejszych zadań jest pełna akceptacja i przepracowanie własnych, bezpodstawnych lęków o wyimaginowaną „konkurencję” ze strony innych płci.
Kluczem do sukcesu jest w tym przypadku uprawomocnienie tożsamości partnera. Zamiast udawać, że biseksualność bliskiej osoby nie istnieje (tylko dlatego, że na co dzień funkcjonujecie w związku wyglądającym na heteronormatywny), warto tworzyć bezpieczną przestrzeń, w której partner może swobodnie i z dumą mówić o swojej tożsamości. Najsilniejszy i najzdrowszy związek biseksualny opiera się na fundamentalnym poczuciu, że jesteśmy w 100% widziani i akceptowani przez drugą osobę – ze wszystkimi, bez wyjątku, aspektami naszej osobowości.









